Home » Do adopcji » Nowi przyjaciele

Nowi przyjaciele

Nowi przyjaciele, którzy znaleźli u nas schronienie w roku 2010

lidka Lidka – trafiła do nas jako mała koteczka przywieziona z Biedruska. Po zabiegu kastracji przebywała z naszym starym kocurem, który był po operacji ucha. Oba koty tak się ze sobą zaprzyjaźniły, że postanowiliśmy ich nie rozdzielać. Będą mieszkać już zawsze razem w naszej dużej wolierze.

Mamy nadzieje, że tylko tymczasowe schronienie znalazło u nas pięć ślicznych, młodych piesków.

kazan Kazan – Jest już z nami 14 miesięcy. Oddając honorowo krew uratował życie swojego kolegi Orbisa.
kruczek Kruczek – Jest bardzo grzeczny, ale boi się mężczyzn. Czeka na kochający dom.
psotka Psotka – Mała, wesoła rozrabiara. Czeka na opiekuna/opiekunów z zacięciem pedagogicznym.
lady Lady – Oddana nam przez kochającą właścicielkę, która wraz z dzieckiem i psem została zmuszona opuścić mieszkanie, w który został jej prześladowca.
kasia Kasia – Znaleziona 25 marca 2011 r., na ul. Słowiańskiej w Poznaniu. Bardzo grzeczna, dystyngowana dama, lgnąca do mężczyzn. Ma już posiwiały pyszczek i zaćmę prawego oka.
orbis Orbis – Foksterier, który w swoim młodym życiu przeszedł horror. Miał chłopak szczęście. Do Puszczykowa przyjechała młoda nauczycielka. Zobaczyła wynędzniałego pieska, który poruszał się na trzech łapach. W miejscu czwartej sterczała goła kość. Lekarz ze schroniska w Puszczykowie nie dawał psu żadnej nadziei na wyleczenie. Nauczycielka ze swą troską trafiła do nas. Natychmiast pojechaliśmy po psa i przywieźliśmy do lekarza weterynarii w Poznaniu, który przeprowadził operację amputacji kończyny. Zdawało się, że pies najgorsze ma już za sobą. Niestety przestał jeść, a utrata znacznej ilości krwi spowodowała silną anemię. Znów Orbis miał szczęście. Kazan -przygarnięty przez nas wcześniej duży mieszaniec- ma krew, która nie wchodzi w konflikt z inną grupą. Po dokonanej transfuzji było już tylko coraz lepiej! Orbis przyzwyczaił się już do braku jednej nogi, bez której biega niczym sprinter. Trafił do przyjaznej mu rodziny, w której wiedzie szczęśliwe życie. Pragniemy w tym miejscu raz jeszcze podziękować Pani Nauczycielce i wszystkim dzieciom z jej szkoły, które zakupiły karmę dla Orbisa włączając się w ten sposób w naszą wspólną walkę o jego życie.